zBLOGowani.pl

środa, 4 grudnia 2024

Taki sobie figo fago.

 W pracy robota idzie do przodu. Wszyscy z zapałem wykonują swoje obowiązki słuchając muzyki nadawnej w radiu, albo dyskutjąc o rzeczach ostatecznych. W pewnym momencie jedna z Ukrainek znalazła rozpoczęty flakonik perfum.

- Jak? Ładny zapach? - Spytał Jaśko.

- Dość przyjemny. W końcu to Victoria Secrtet.

- Hmmm. A jaki Ty... masz sekret, że jesteś taka piękna, dodały głosy.

Jaśko zawstydził się sam przed sobą. Jeszcze nigdy głosy nie były tak sympatyczne. Poczuł jak przez jego ciało przebiega dreszcz, który niósł ze sobą lekkie zabarwienie erotyczne. W końcu nie było tajemnicą, że kobieta działała na jego zmysły. 

wtorek, 19 listopada 2024

Raczkujący seks.

 Kierownik.

- Jaśko, chodź  pokażę Ci ciekawe zdjęcie na fejsie.

Usiedli w  palarni. Kierownik wyjął telefon.

-Patrz co SS udostępniła. 

Jaśko zerkął na ekran smartfona. Ich koleżanka, z opuchniętą twarzą, z zapijaczonymi oczami, spogląda na nich ponad nagimi ramionami.

-.... seksowna, powiedziały głosy. - No wygląda na nawaloną.

-I to jak.... żeby takie zdjęcia udostępniać... co trzeba mieć w głowie. A ona tak już pół roku chleje.

- Cóż, może to dzieci udostępniła? Może mają dość mamusi?

-Myślisz?

- Miałem taki przypadek. Jak bujałem się w pewnej Pani kurator to pamiętam, że dzieci pewnej podopiecznej same do niej przyszły i powiedziały, żeby stawiła się u nich o tej i o tej godzinie bo matka będzie pijana.

środa, 6 listopada 2024

Bądź jak Trump.

 Jaśko, po nieprzespanej nocy, walczył z własną słabością do dymiącego suszu. Walczył z chęcią zapalenia ale uległ nałogowi. Przypalając papierosa czuł lekką konsystencję. Z jednej strony miał wyrzuty sumienia. Ale z drugiej strony... w końcu nie nadarmo w szpitalach dla psychicznie chorych były palarnie. Uśmiechnął się w duchu bo znalazł wytłumaczenie dla własnej słabości. I wtedy, niespodziewanie usłyszał: 

-.... bądź jak Trump. Dasz radę, szepnęły głosy.

O dziwo, musiał zgodzić się z nimi. Bo Trump, po tylu trudnościach, kłód rzucanych pod nogi, tylu pozwów sądowych, kiedy wydawało się, że już leży na łopatkach - powstał! I znalazł się na szczycie!  

środa, 25 września 2024

Sposób na trutnia.

 Jaśko tłumaczy współpracownikom:

- Wy nie patrzecie na kobiety z Mzo. I nie nabierajcie od nich złych nawyków. To, że niektóre się obijają to jest sprawa ich brygadzistek i kierowniczki. My mamy im udowodnić, że nie odstajemy od nich zapałem do pracy, a w niektórych przypadkach, jesteśmy przodującymi pracownikami.

 Nagle, zanim Jaśko skończył swój wywód, za jego plecami pojawił się pan od grabi i  szczotki

-....Ale zajechało trutniem, dodały głosy.

 Cóż, trochę racji miały.

poniedziałek, 9 września 2024

Tarot a schizofrenia.

 -Moja laska zadzwoniła do tarocisty, a ten wywróżył mi, że zginę w środę ugodzony przez chorego psychicznie. I to w pracy.

-Jestem pewien, że kobita zrobi Ci w środę kanapki.

-I powie "czekam na dobre wieści".

Ha, ha, ha.

-....teraz wiemy czemu jego luba tak Cię lubi, dodały głosy.

czwartek, 29 sierpnia 2024

Sabotażysta PETru.

 W pracy zasuwamy jak małe motorki. Oddzielamy chemię, folię, papier, karton, pety, puszki... itp od tego czego nie można przetworzyć. Wielu pyta co to są pety. A pet, z angielska PET to nic innego jak plastikowe butelki. 

  Nasz, pracujący z nami na taśmie, kierownik nabrał ochoty aby robić wyniki, pokazać pełnosprawnym, że nie jesteśmy pracownikami drugiej kategorii. Tak zapalił się do tego palanu, że podniósł nam poprzeczkę w odzysku Peta. Ale pech chciał, że operator maszyny pokrzyżował mu planu puszczając więcej papieru niż butelek

- To robienie nam na złość - powiedział ze śmiechem kierownik.

- Ciekawe kto nam sabotuje Pety? - Spytał brygadzista.

-.... pewnie PETru, dodały głosy.  

wtorek, 20 sierpnia 2024

Przypadkowa autoterapia.

 Koleżanka z pracy znalazła adoratora w postaci naszego współpracownika. Razem chodzą na dancingi, jeżdżą do pracy, biesiadują w azjatyckich knajpach.

- No, ale rodzice Agnieszki chyba nic o Włodku nie wiedzą - zastanawiał się brygadzista.

- Jak to nie? - Zapytał Jaśko - Co prawda woleliby za zięcia kogoś takiego jak ja, ale...

-Ha, ha. Ale Ty masz mniemanie o sobie - stwierdziła brygadzistka.

-.... to moja radioterapia, powiedziały głosy.

  Prawda jest taka, że jak sam się nie pochwalisz to nikt tego w pracy nie zrobie. Każdy tylko czycha na twój błąd by cię obtańcować.


poniedziałek, 5 sierpnia 2024

Nemo i radiowa przypadłość.

 W pracy umilamy sobie czas słuchając radia. Przeważnie lecą piosenki disco-polo, gdyż najmniej wzbudzają kontrowersji. Skoczna muzyka, wpadające w ucho teksty czy chwytliwe melodie jednoczą pracowników. 

  Jednak zawsze jest problem z uruchomieniem radioodbiornika. Dlatego niektórzy wyspecjalizowali się w wyszukiwaniu fal radiowych. Przeważnie, po wejściu na stanowisko pracy słychać czyjś głos:

-Włączyć radio? 

-Oczywiście - Pada odzew.

 Ostatnio przy zamieszaniu, nasz operator od radia zrobił samowolkę i bez konsultacji z brygadzistą dobrał się do pokrętła. Wprowadził taki zamęt, że nasz pryncypał zawołał:

-Gdzie jest Paweł?

-..... Paweł to chuj. Ważniejsze jest pytanie: gdzie jest Nemo, dodały głosy.

wtorek, 30 lipca 2024

Domki blisko wody.

  Są wakacje. Większość planuje wyjazdy by odpocząć od codzienności, naładować "akumulatory" by przetrwać jesienne i zimowe wieczory. W pracy też jest zamieszanie. Wszyscy chcą urlop i to na już, w tej chwili, bo słońce, bo pogoda. Dzisiaj brygadzista z kierownikiem przeglądali oferty domków z dostępem do morze. Znaleźli jedną, która wpadła im w oko. W ogłoszeniu stało jak byk : wygody, miejsce na grilla.... itp. 

- No, to mi się podoba - westchnął kierownik - Domek za dwie stówy z bliskim dostępem do wody w nawiasie 8 minut spacerkiem.

-.... te osiem minut to jest dostęp do wody w kranie, dodały głosy. 

środa, 17 lipca 2024

Kto lepszy doktor czy doktorka?

 -I wtedy Pani doktor...

-To ty leczysz się u doktorki a nie u doktora!? 

-Doktorki bardziej znają się na rzeczy. Na początku , a jakże, polazłem do pana doktora. Zaprosił mnie do gabinetu, poczęstował kawą, pogłaskał się po głowie i zrobił mądrą minę. Zachęcił mnie swoją postawą więc zacząłem opowiadać mu o swoich zakręconych myślach. Słuchał z uwagą. Na koniec podrapał się za uchem. Spojrzał na mnie i rzekł "wie Pan... ja też pochlałem w ten weekend". I tym sposobem okazało się, że nie jestem chory tylko mam kaca.

-Ha, ha. A jak znalazłeś się w psychiatryku?

-A to już bardziej realistyczna historia. Matka zaprosiła mnie na naleśniki, które uwielbiam. Jednak gdy zasiadałem do stołu w drzwiach stanęło trzech panów w białych kitlach. Powiedzieli, że przysyła ich jakiś Prado z prośbą bym przymierzył jego najnowszy sweterek. Ja tam na modzie się nie znam, ale nie przypadły mi do gustu te długie rękawy... I zanim się zorientowałem, że to podstęp, już siedziałem w karetce. Wieźli mnie przez miasto zawiniętego jak baleron. I jak na złość jeden z pielęgniarzy oglądał gazetkę dla dorosłych, a że jestem wyczulony na estetykę kobiecego ciała to...

-Gdy znalazłem się w gabinecie lekarki spytała mnie czy może coś dla mnie zrobić, a ponieważ kiedyś ksiądz powiedział mi, że w sytuacjach podniecających, aby uchronić się od grzechu, należy podrapać się po... częściach intymnych, mocno, tak żeby się zaczerwieniły, bo wtedy odechciewa się .... no wiecie czego, więc poprosiłem ją aby walnęła mnie w jaja. I tak zostałem wariatem.



czwartek, 18 stycznia 2024

Jak go nie kijem to sprytem.

 Kumpel w pracy, też ma coś z głową, do Jaśka:

- Chyba będę się musiał dzisiaj wcześniej wyjść z zakładu bo coś się źle czuję.

Jaśko popatrzył na niego. Nie widać oznak zmęczenia, wzro w miarę jasny, ciało lekko zaróżowine. Ale... prze ostatnie półtorej godziny był w "izolacji". Cóż, baby mu trzeba.

- Dobrze. A wytrzymasz do dziwiętnastej?

- Hym... myślę, że tak.

- Dobra. To pójdziesz ze mną na trójkę. Będę Cię miał na oku. Jakby coś się działo.

A n trójeczce najpiękniejsze dziewczyny na zakładzie. I kolega zapomniał o dolegliwościach.

wtorek, 16 stycznia 2024

Chorzy f20 a praca.

 Sytuacja: czy przedłużyć umowę o pracę z ludźmi chorymi psychicznie, zmienia się dynamicznie, jak debata w polskim parlamencie. Kierowniczka jednego dnia mówi: Nie wyobrażam sobie zakładu bez was, a następnego dnia krzyczy: chu... z wami.

Ale co się dziwić. Ponoć własnym ludziom nie chce podpisać podwyższki najniższej krajowej. W zamian proponuje by nadgodziny zaliczyć jako podwyżkę. To oczywiście bezprawne. Ale skoro Ci na górze mają w poważaniu prawo...

piątek, 12 stycznia 2024

Wal Niemca w hełm.

 Kumpel w pracy chciał się popisać jaki jest dowcipny i nowoczesny. Wszedł do nas na kabinę i od drzwi zaczął nawijać:

- Przychodzę tu jako niemiecki agent - zarechotał.

- ... no i co w związku z tym? Chcesz po mordzie dostać?, spytała głosy.

To ciekawe jak moje urojenia szybko przestrajają się na nową rzeczywistość..... 

środa, 10 stycznia 2024

Najlepszy full.

 - Wczoraj byłam padnięta. Wróciłam do domu. Trochę się ogarnęłam. Coś zjadłam. I spać. Nie miałam siły aby piwa się napić. A Ty, jakie napoje wyskokowe preferujesz?

- Ja z alkoholi to tylko lemoniadę piję - odpowiedział Jaśko ponuro się uśmiechając. 

sobota, 6 stycznia 2024

Otto i radio Wnet.

 W radiu Wnet twórcy Kabaretu OTTO opowiadają zabawne  (?) wydarzenia zza sceny.

Jeden z nich mówi:

-I ja wychodzę za kulisy a tam koniec desek. I spadłem z kilku metrów w kartony...

-....dobrze, że nie skończył jak Mostowiakowa, dodały głosy.

czwartek, 4 stycznia 2024

Zęby. Wizerunek człowieka.

 -No i jak panie Jaśko? To już chyba wszystkie zęby wyleczone?

-Tak. Teraz będziemy wstawiać.

-I będzie pan miał piękny uśmiech.

-Aż wszystkie koleżanki z pracy będą się na mnie patrzyły.

-A teraz się nie przyglądają panu?

-.... nie no, gapią się, ale tylko po to by sprawdzić czy się za bardzo nie opierdalam, dodały głosy.

-A nie, są i pozytywne reakcje.

-Bo pan to taki dobroci człoswiek....

Bez komentarza.


wtorek, 2 stycznia 2024

Rozstanie? Niech tak się stanie.

 - Ja urodziny obchodzę w dzień babci.

-I imieniny chyba też?

-Y ...hy... A tydzień później piętnastą rocznicę związku.

- To chłop się cieszy.

-Myślę, że jestem dobrą partnerką dla niego.

-..... Ja też tak myślałem, dopóki, przy rozstaniu, nie usłyszałem prawdy o sobie, dodały głosy.