Niewiasty z trójki przyszły na naszą kabinę. U nich było wesoło. Rozmawiały śmiały się, śpiewały. Na naszym stanowisku pracy - cisza.
-Kto umarł? - Spytała Anka.
- Moja... zaczął Jaśko - ... wiara w lepsze jutro, dodały głosy.
Schizofrenia i życie z nią. Kiedy pytają mnie na co choruję? Odpowiadam, że mam taką "przyjaciółkę". Trochę to tragiczne i śmieszne. Ale czy życie ze schizofrenią musi wiązać się z odrzuceniem radości? Czy nie można spełniać się jako mąż, ojciec czy student?
Niewiasty z trójki przyszły na naszą kabinę. U nich było wesoło. Rozmawiały śmiały się, śpiewały. Na naszym stanowisku pracy - cisza.
-Kto umarł? - Spytała Anka.
- Moja... zaczął Jaśko - ... wiara w lepsze jutro, dodały głosy.
W pracy wielkie poruszenie. Ludziska stoją przy taśmie, gdy nagle gruchnęła wieść : mamy nowego papieża! Niedowierzanie i pytane : kto? Po chwili jest wiadomość : Amerykanin!
- Czarny?
- Nie. Biały.... ale identyfikuje się jako czarnoskóry, dodały głosy.
Jaśko wychodzi z pracy. Na bramce spotyka koleżankę idącą na trzecią zmianę. Przygląda się jej.
- Chyba zmieniłaś kolor włosów? - pyta.
- O tak. - Odpowiada ona kręcąc palcami loki. - Miło, że zauważyłeś. Trochę podcięłam końcówki i pofarbowałam.
- Ładnie ci.
- Dzięki.
Pożyczyli sobie dobrej nocy i poszli każde w swoją stronę.
Jaśko na parkingu dostrzega "insektora". Przywitali się.
- A coś taki zmarnowany - pyta Jaśko widząc marsową minę kolegi - Wyglądasz... jakbyś maturę dziś pisał, dodały głosy.
W pracy. Stoimy przy taśmie. Towaru jak na lekarstwo. Z nudów przekomarzamy się. Rozmowa schodzi na ceny w sklepach.
Jaśko
- Ja dziś zaszedłem do sklepu. Wziąłem bułki, maślankę i dwie paczki fajek. Za wszystko zapłaciłem prawie pięćdziesiąt złotych. I tak pomyślałem sobie... jakie drogie te bułki, dodały głosy.
Dziś nawiązała się między nami dyskusja na temat segregacji surowców wtórnych. Kobiety stanęły po stronie tych co uważają, że należy dbać o środowisko i nie zanieczyszczać ziemi. Jaśko stwierdził, że opłaty za odbiór śmieci są zdecydowanie zawyżone
- Bo pomyślcie - perował - jaki to jest biznes. Płacisz raz za odbiór nieczystości. Oni to segrgują - i to co dzyskają - sprzedają. Następnie to co nie da się odzyskać - spalają. Spalarnia wytwarza ciepło którym można podgrzać wodę, albo ogrzać blok. I za to wszystko my płacimy.
Później dyskusja przerzuciła się na temat kolorów plastikowych butelek.
- Odzyskuje się butelki białe, niebieskie i zielone. A co i rusz jakaś firma wyskoczy z brązowymi lub czerwonymi, które do niczego się nienadają. I tym powinna zająć się Unia Europejska.
- Moim zdaniem - mówił Jaśko - butelki powinny być w kolorach... które rozróżniają mężczyźni, dodały głosy.
W pracy robota idzie do przodu. Wszyscy z zapałem wykonują swoje obowiązki słuchając muzyki nadawnej w radiu, albo dyskutjąc o rzeczach ostatecznych. W pewnym momencie jedna z Ukrainek znalazła rozpoczęty flakonik perfum.
- Jak? Ładny zapach? - Spytał Jaśko.
- Dość przyjemny. W końcu to Victoria Secrtet.
- Hmmm. A jaki Ty... masz sekret, że jesteś taka piękna, dodały głosy.
Jaśko zawstydził się sam przed sobą. Jeszcze nigdy głosy nie były tak sympatyczne. Poczuł jak przez jego ciało przebiega dreszcz, który niósł ze sobą lekkie zabarwienie erotyczne. W końcu nie było tajemnicą, że kobieta działała na jego zmysły.
Kierownik.
- Jaśko, chodź pokażę Ci ciekawe zdjęcie na fejsie.
Usiedli w palarni. Kierownik wyjął telefon.
-Patrz co SS udostępniła.
Jaśko zerkął na ekran smartfona. Ich koleżanka, z opuchniętą twarzą, z zapijaczonymi oczami, spogląda na nich ponad nagimi ramionami.
-.... seksowna, powiedziały głosy. - No wygląda na nawaloną.
-I to jak.... żeby takie zdjęcia udostępniać... co trzeba mieć w głowie. A ona tak już pół roku chleje.
- Cóż, może to dzieci udostępniła? Może mają dość mamusi?
-Myślisz?
- Miałem taki przypadek. Jak bujałem się w pewnej Pani kurator to pamiętam, że dzieci pewnej podopiecznej same do niej przyszły i powiedziały, żeby stawiła się u nich o tej i o tej godzinie bo matka będzie pijana.