W pracy robota idzie do przodu. Wszyscy z zapałem wykonują swoje obowiązki słuchając muzyki nadawnej w radiu, albo dyskutjąc o rzeczach ostatecznych. W pewnym momencie jedna z Ukrainek znalazła rozpoczęty flakonik perfum.
- Jak? Ładny zapach? - Spytał Jaśko.
- Dość przyjemny. W końcu to Victoria Secrtet.
- Hmmm. A jaki Ty... masz sekret, że jesteś taka piękna, dodały głosy.
Jaśko zawstydził się sam przed sobą. Jeszcze nigdy głosy nie były tak sympatyczne. Poczuł jak przez jego ciało przebiega dreszcz, który niósł ze sobą lekkie zabarwienie erotyczne. W końcu nie było tajemnicą, że kobieta działała na jego zmysły.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz