Wchodzi do sklepu. Wkłada towar do koszyka. Staje przy kasie. Płaci. Nic nadzwyczajnego? Może dla Ciebie. Dla Niego to wyczyn godny medalu olimpijskiego.
Tu koniec bajki.
Wychodzi... A tu głos... bezmózgowiec! Nie wie czy to głosy w głowie czy sprzedawca dał upust eseju rozdrażnienie.... ucieka do domu. Zwycięstwo? Może wygrana bitwa...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz